Przeciętne dziecko od najmłodszych lat wie, jak zerwać jabłko rosnące zbyt wysoko: trzeba stanąć na barkach kolegi. W medycynie dzieje się podobnie: nowe osiągnięcia naukowe wymagają poniekąd wspięcia się na barki wybitnych uczonych, którzy wcześniej zajmowali się daną dziedziną. Do takich sław dawniejszych czasów należą między innymi Hipokrates i Pasteur; wśród nieco mniej znanych wymienić można Vesaliusa i Mortona.
W starożytności sztuka leczenia często nie miała charakteru dziedziny naukowej, lecz sprowadzała się do przesądów i rytuałów religijnych. Walka z chorobami polegała w Mezopotamii na uprawianiu praktyk medyczno-religijnych, wierzono bowiem, że choroba jest karą zesłaną przez bogów. Również egipska medycyna, która rozwinęła się nieco później, tkwiła korzeniami w religii. Na sztuce lekarskiej trwałym piętnem, sięgającym naszych czasów, odcisnęły się rozliczne wierzenia starożytnych. Zaliczało się do nich przekonanie, że chory nie ma żadnej kontroli nad swym stanem, a cała nadzieja powrotu do zdrowia leży w magicznej mocy lekarza.
Kontakt | Copyright @ 2010 Zdrowie i medycyna